Test na depresję u nastolatków – czy jest skuteczny?

Test na depresję
Podziel się:

Depresja jest obecnie zaliczana do grupy zaburzeń psychicznych o charakterze cywilizacyjnym. Szybkie tempo życia, dużo wyzwań i odpowiedzialności do zrealizowania w krótkim czasie, postęp technologiczny skracający dystans, ale jednocześnie spłycający relacje oraz zaburzający emocje – to wszystko przyczynia się do pogłębienia trudności. W konsekwencji często pojawia się depresja lękowa czy inne jej rodzaje. Test na depresję pozwala na wychwycenie początkowych symptomów.

Czy istnieje test na depresję do badania nastolatków i osób dorosłych?

Osoby mające problemy adaptacyjne, z kontrolą i wyrażaniem emocji, odczuwające często smutek i przygnębienie zadają sobie pytanie czy mam depresję. Jeśli tak to jak stwierdzić? W internecie można wykonać test na depresję. Przesiewowe, tzn. pozwalające na wstępną ocenę aktualnego stanu, narzędzia diagnostyczne pomagają sprawdzić nasilenie pojawiających się symptomów.

Jak rozpoznać depresję u młodzieży? Wstępną metodą jest Skala Depresji Kutchera. Składa się z 21 pytań wielokrotnego wyboru. Jego wykonanie zajmuje około 15-20 minut. Natomiast dla osób dorosłych test na depresję to potoczna nazwa Inwentarza Depresji Becka (BDI). Można go wykonać także u nastolatków, którzy ukończyli 13 rok życia.

Jakie są czynniki, które ocenia test na depresję?

Test na depresję składa się z kilkudziesięciu twierdzeń, do których należy się ustosunkować. Na podstawie ich analizy otrzymujemy wynik wskazujący czy podejrzewane objawy depresji rzeczywiście nimi są. Test wskazuje np. na to czy występują stany lękowe, obniżony nastrój, zaburzenia adaptacyjne czy trudności w kontaktach z otoczeniem.

Test na depresję – czy jest skuteczny?

Wyżej wymienione narzędzia stanowią wyłącznie podstawę do oceny zagrożenia zaburzenia. Żeby potwierdzić podejrzenia i dowiedzieć się jak walczyć z depresją konieczna jest wizyta u specjalisty. Sam test jest tylko wskazówką do kontaktu z osobą, która profesjonalnie pomoże. Można najpierw udać się do lekarza rodzinnego, który wie jak rozpoznać depresję. Pokieruje również do właściwego gabinetu (w przypadku, gdy zostanie potwierdzone podejrzenie zaburzeń o charakterze depresyjnym) lub podpowie jakie środki profilaktyczne stosować, by nie rozwinęły się np. stany depresyjne.

Podczas pierwszej wizyty lekarz psychiatra, psycholog lub psychoterapeuta na podstawie szczegółowego wywiadu diagnostycznego oceni objawy depresji i pomoże znaleźć właściwe rozwiązanie. W przypadku, gdy stwierdzona jest delikatna postać może wystarczyć sama psychoterapia, bez konieczności włączania leków. Jeżeli zostanie potwierdzona depresja leczenie może łączyć działanie terapeutyczne oraz farmakologicznie. Test na depresję jest narzędziem wspomagającym w tym wyborze. Każda sytuacja jest rozpatrywana indywidualnie i zgodnie z potrzebami pacjenta prowadzone jest właściwe postępowanie medyczne.

Specjalista podpowie również jak pomóc osobie z depresją, jeżeli problem obejmuje osobę z najbliższej rodziny, przyjaciół lub współpracowników. To bardzo ważne, by wiedzieć co robić, a czego unikać w kontakcie z osobą ze stwierdzoną depresją. Jest to bardzo ważne, by właściwie postępować i pomóc poradzić sobie z tymi trudnościami.

Test znajdziesz na tej stronie.


Podziel się:
  • Ktoś pisze:

    Miałam przyjaciółkę, która jest innej orientacji i się we mnie zakochała. Odkąd mi to powiedziała stale się kłóciłyśmy, ona była o mnie zazdrosna. Zerwała przyjaźń. Od dłuższego czasu dobrze się dogadujemy, ale ja obawiam się że się w niej zakochałam. Do tego mam bardzo ciężka sytuację w domu.

  • Kuba pisze:

    Mam 13 lat i moje życie to porażka i wsumie to tyle

    • '¯_(ツ)_/¯' pisze:

      antek to tyy >>>??>?>

    • natt pisze:

      chcesz pogadać? z chęcią posłucham bo sama nie jestem w najlepszej sytuacji a czuje ze moge jakos pomoc

      • Amelia pisze:

        Głupio mi o tym pisać, już od jakiegoś czasu mój stan psychiczny nieco się pogorszył. W wakacje sporo się poprawiło, ale mam wrażenie że teraz jest coraz gorszej. Często mam ataki paniki. Miałam hobby, które sprawiało mi radość, a pomału staje się obojętne. Ciężko mi się zabrać na cokolwiek, szczególnie jeśli chodzi o naukę (chodzę do liceum). Sama nie wiem czy to po prostu nie kwestia lenistwa, ale najwięcej czasu spędzam przy telefonie.

        • Ala pisze:

          Czuję to samo, dosłownie jakbym słyszała swoje myśli…
          Jedynie nie mam ataków paniki, ale podejrzewam bulimię. Sama już nie wiem co robić, z jednej strony chciałabym, żeby ktoś mi pomógł, ale gdy powiedziałam o części swoich problemów przyjaciółce to mnie lekko wyśmiała i stwierdziła żebym się ogarnęła.
          Mam nadzieję, że u ciebie już chociaż trochę lepiej <3

  • Oliwia pisze:

    Mam 12 lat

  • **** pisze:

    Mam 14 lat, rodzice ciągle sie kłócą i są problemy w rodzinie i sądzie, straciłam przyjaciela który był dla mnie najważniejszy, w klasie jestem często wyśmiewana dla „żartu” który ma mnie niby śmieszyć. Samookaleczam sie od początku tego roku, ostatnio mam prawie codziennie myśli samobójcze, nie mam siły na nic, chce z tąd już zniknąć żeby sie tym wszystkim nie męczyć

  • Maja_Kwiatkowska_fw pisze:

    ciogle placze nie mam przyjaciul jestem brzytka rodzice sie rozwiedli ojca nie widzialam 7 lat urodzilam sie w angli i jak tak mieszkalam zycie bylo owiele lepsze niz przyjechalam do polski chlopak zemna zeral mam 13 lat i mam naimie maja

  • Klaudia pisze:

    straciłam tate kilka miesięcy temu, mam problem z akceptacją siebie, nie umiem zaufac swojemu chłopakowi przez co jest coraz gorzej, jestem toksyczna, moja rodzina ciągle ma do mnie jakiś problem

  • Emilia pisze:

    Hej, mam na imię Emilia i mam 14 lat i chciałabym opowiedzieć moje zycie.
    Od dziecka mi dokuczano, w szkole grubka dziewczyn mi dokuczała, obrażała, wysmiewali się zemnie i kradli moje rzeczy. Muwiłam to rodzicom, nauczycielom ale nikt mi nie pomugł, w końcu postanowiłam nic nie muwic, ustaliłyśmy z dziewczynami ze zostaniemy „przyjaciółkami”, powiedziałam o tym rodzicom, wszyscy wiedzieli i powiedzieli tylko ok.
    Tylko ze w rzeczywistości to to było udawane i nadal mi dokuczały, tylko ze nikt o tym nie wiedział, a ja udawała ze wszystko jest Okej! I tak oto zaczęłam się ciąć.
    W 5 klasie zmieniłam szkole.
    Myślałam ze wszystko będzie dobrze, ale się myliłam.
    Przez 2 lata było ok a potem bum!
    Teraz jestem w 8 klasie, na początku roku tylko było
    „chcemy na 3-dniowa wycieczkę!”
    „prosimy”.
    Miesiąc puźniej pojechaliśmy, w ostatnią noc chłopacy grali w butelkę, dawali sobie wyzwania z nami dziewczynami, bez naszej zgody.
    Wyglądało to tak ze ja z 3 innymi dziewczynami siedziałyśmy w naszym pokoju, nagle wbili chłopacy, jeden z nich podszedł do mnie i za chwycił, zaczęłam się wyrywać, zaczol mnie trzymać, objoł mnie i nie puszczał, a przy okazji gadał ruzne słowa np.
    „hej słońce”, „oh Emilia” itp
    Wkoncu mnie poszedł, a tak dokładnie to ich wywaliłam za drzwi, wpadłam w panikę, dziewczyny myślały ze wzięłam to tak jak one za smieszcze.
    Potem jeszcze przychodzili, jednego zaczęłam kopać, nie chciałam aby do mnie podchodził no i w końcu skończyło się na placzu.
    Dziewczyny mnie wspierały, i zrobiłyśmy sobie nocowanie, dziewczyny z 8nnych pokoju też przyszły.
    Od tej pory mi dokuczają i gadaja te swoje słowa
    „oh, nie dotykajcie jej bo się popłacze”, „ah bo jeszcze posadzi nas o molestowanie”, „oh, Emilciu”, „aleś ty głupia” i tp.
    A najgorsze jest to ze nie am do kogo zwrucic się o pomoc, a z rodzicami straciłam kontakt, ciągłe się z nimi klucze jaka to jestem beznadziejna i jakie to mam złe oceny, mam tagrze wąchania wagi, zgrubłam, zamykam się w pokoju i się tnę lub drapie do krwi, okaleczam, płaczę po nocach, robiłam ruzne testy na depresję i zawsze wychodziło pozytywne, depresją ciężka. Raz wzięłam całe opakowanie silnych leków przeciw bulowych bo się tak popłakałam, chciałam się zabić i wzięłam wszystko co miałam, ale nic się nie stało na całe szczęście, ale przeslz tydzień się zle czułam.

  • Nikt pisze:

    Mam 12 lat i przyjaciółkę która ma depresję kiedy powiedziałam rodzicom o tym że sięsamookaleczam powiedzieli że to przez nią i że wcześniej bym nawet nie wiedziała co to jest. Zaczęło się robić gożej 22wżeśnia (2021) kiedy umarła moja kotka. Potem zaczęły się kąpleksy a każda kłutnia z rodzicami kończyła się nieprzespaną nocą. 28 listopada (2021) pierwszy raz zrobiłam sobie krzywdę po ogromnej kłótni z rodzicami o 2 z matmy w której mój tata mnie udeżył tak mocno że ledwo utrzymałam równowagę. Po jego udeżeniu kopnęłam go. 3 grudnia też się okropnie pokłóciliśmy i wtedy powiedziałam im o moim samookaleczeniu. Od tamtego czasu mama mi mówi że ,,tylko się nie potnij” ,,my też kusz z ojcem nie mamy siły też możemy się pociąć?” I tak dalej. Zaczęłam nienawidzić ich i siebie.

  • Jessica pisze:

    Depresja

  • NO NAME pisze:

    mam 14 lat i moje życie to dno
    mam dosc tego cholernego życia

  • Julia pisze:

    Wszystko jest coraz gorzej. Moja rodzina mówi mi że jestem gruba, narzekają na oceny Moje ‚koleżanki’ mnie obgadują za plecami. Cały czas robie coś źle I już wole się wyżalić osobie której nie znam niż bym miała powiedzieć np.Mamie Chciała bym z kimś pogadać o tym.Umiem w takiej sytuacji pogadać i podnieść komuś samoocenę czy coś ale sama nie potrafie sobie z tym poradzić Więc jeśli ktoś by chciał to mój discord julkiejj#9409

  • Sad_dziewczyna pisze:

    Czuję się strasznie nikt o tym nie wie…
    Mówiłam rodzicom kiedyś ,że myślę ,że mam depresję (przyjęli to ,że przez chwilę pomyślałam ,że zrozumieli a potem zaczęły się kłótnie z rodzicami i różne powody krzyczeliśmy na siebie i nagle tata włącznie z mama powiedzieli „no i co dalej nam będziesz udawała ,że masz depresję !? ”
    Wiem słaba historia ,ale mnie to zabolało jak ja się wtedy przyznałam z trudem ,że mi źle a oni za moimi plecami nie wierzyli mi mnie krytykowali .

  • Emilia pisze:

    Moje życie nie ma sensu nie mam po co żyć chcę to zakończyć jak najszybciej

  • Nie znasz... pisze:

    Od około 5 lat podejrzewam u siebie depresję,ale sądzę że zaczęło się to już wcześniej od atmosfery jak panowała w moim domu, ciągłe kłótnie krzyki ogułem mówiąc przemoc psychiczna jak i fizyczna. Ja byłam fdety jeszcze mała ale dobrze to pamiętam, dopiero w trzeciej klasie po rozwodzie rodziców zrozumiałam że coś jest nie tak.Ale wróćmy do teraźniejszości, o moich problemach próbowałam powiedzieć rodzicom ale nie ma to sensu w mojej rodzinie liczy się tylko wykształcenie i oceny i jakie kolwiek problemy to całkowicie normalna sprawa, przejdzie mi za chwilę każdy przesto przechodził. Zrozumiała bym tylko to że od pięciu lat choruje na depresję, w szkole się na demną znęcają,byłam szantażowana,mam myśli samobójcze, samookaleczam się,jestem uzależniona od leków. Wszyscy nazywają mnie atencjuszk,ale ja naprawdę nie mam już siły chce poprostu umrzeć zniknąć z tego świata…